poniedziałek, 26 grudnia 2016

TOP 5 najgorszych książek przeczytanych w 2016

    


    Jak zwykle święta minęły niesamowicie szybko, Sylwester tuż tuż, więc czas na podsumowanie roku. Dzisiaj nie będzie zbyt przyjemnie. Przygotowałam dla Was listę 5 najgorszych książek, które przeczytałam w 2016 roku. Nie chciałabym urazić kogokolwiek tą listą - te książki dostały ode mnie po prostu najmniej gwiazdek na Lubimy Czytać i nie dostarczyły mi żadnej przyjemności z czytania ich.


5.


Tytuł: "Onyks" (tom 2)
Autor: Jennifer L. Armentrout
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 522
Moja ocena: 4/10

    Chociaż pierwszy tom serii Lux był bardzo przyjemnym doświadczeniem, niestety drugi tom ledwo dałam radę doczytać do końca. Po tylu wspaniałych rzeczach, jakie słyszałam o tej serii po prostu spodziewałam się czegoś lepszego. Wiem, że ta seria posiada wiele fanów, ale ja niestety nie stałam się jedną z nich. Nie zamierzam kontynuować czytania tych książek i raczej nikt nie zdoła mnie do tego namówić. 

4.


Tytuł: "Jedyna" (tom 3)
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 320
Moja ocena: 3/10

    Ciężko nawet uwierzyć, że przebrnęłam przez tę trylogię (teraz już serię). Pierwszy tom pozostawiał jeszcze nadzieję na coś lepszego w przyszłości, jednak drugi tom okazał się kompletną katastrofą. Myślę, że te książki mogłyby mi się spodobać, gdybym przeczytała je przynajmniej 5 lat temu, ale niestety, na mój obecny wiek i wyrobiony gust, nie było to coś dla mnie. 

3.


Tytuł: "Zanim się pojawiłeś"
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 382
Moja ocena: 2/10

    Ta książka zapowiadała się na coś naprawdę przyjemnego. Może pomysł nie jest zbytnio oryginalny, ale wykonanie może być bardzo miłe do czytania. Tak przynajmniej myślałam, zanim sięgnęłam po tę książkę. Nie spodobali mi się główni bohaterowie, fabuła czasem naprawdę mnie nudziła, styl pisania autorki był całkowicie przeciętny. Mogłabym jednak to wszystko wybaczyć, gdyby nie zakończenie tej książki. Mówiłam to już na tym blogu wiele razy - nie zgadzam się z tą książką pod względem moralnym. Wiele osób uważa, że jeśli komuś nie podobała się ta książka to znaczy, że nie jest wystarczająco dojrzały. Nie wiem na ile mogę oceniać moją dojrzałość, ale książka, która mówi o tym, że życie człowieka niepełnosprawnego nie jest nic warte, po prostu nie może przypaść mi do gustu.

2.


Tytuł: "Siła trucizny"
Autor: Maria V. Snyder
Wydawnictwo: Mira
Liczba stron: 379
Moja ocena: 2/10


    Jedną z moich ulubionych booktuberek jest Sasha Alsberg, która upracie twierdzi, że Siła trucizny jest jedną z jej ulubionych książek. Więc dałam jej szansę. I okropnie się zawiodłam. Chociaż muszę przyznać, że bohaterowie byli bardzo ciekawi - Valek jest ogromną zaletą tej książki, to jednak sposób prowadzenia fabuły zniszczył tę książkę całkowicie. Snyder nie trzymała się żadnej konstrukcji, wpadała z jednego wątku w drugi, dialogi były pozbawione sensu. Wiele razy złapałam się na tym, że nie miałam kompletnie pojęcia co się dzieje i dlaczego. Przebrnęłam przez tę książkę z ogromnym trudem i nie zamierzam kontynuować czytania serii.

1.


Tytuł: "Mimo moich win"
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 320
Moja ocena: 1/10

    Skończyłam tę książkę dzisiaj rano. Nie spodziewałam się, że pod sam koniec roku trafię na książkę, która tak idealnie przyda mi się do mojego podsumowania najgorszych książek. Nie lubię wiele książek, naprawdę, ale tę absolutnie znienawidziłam. Mam wiele do powiedzenia o tej książce, dlatego już za niedługo ukaże się jej recenzja na moim blogu. Wszystko, co na tę chwilę musicie wiedzieć to to, że jest to najgorsza książka, jaką przeczytałam w 2016 roku.


A co Wy myślicie o tych książkach? :)




14 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy pomysł na post, strasznie mi się spodobał, więc zostawiłam go sobie na deser.
    Seria ,,Lux" jak dla mnie ma tendencję zaczynania od beznadziejności. Nie wiem jakoś do mnie nie dotarła, a teraz z perspektywy czasu coraz mniej mi się podoba. Jak ,,Onyksa" byłam w stanie znieść tak ,,Opal" rozłożył mnie, był tak okropny. Strasznie mi się nie podobał, totalna nuda i kicz. Znowu czwarta część wychodzi pomału na prostą, a ostatnia razem z nią. Nie będę cię namawiać, ponieważ uważam, że ta seria nie jest warta zachodu, ale jak ktoś bardzo chce to może mu się spodoba.
    ,,Jedyną" uwielbiam, kocham <3 Zresztą jak całą serię, szkoda, że tobie nie przypadła do gustu, a mimo iż jestem miłośniczką serii, szanuję twoje zdanie, choć się z nim w tym wypadku nie zgadzam ;).
    ,,Zanim się pojawiłeś" dopiero przede mną, ale jak wszędzie piszę, tak tutaj o tym napomknę. Jakoś zniechęcił mnie cały ten szał na nią, dlatego opóźniam spotkanie z nią. Jakoś mi się nie spieszy, mam wrażenie, że mam zbyt duże oczekiwania skoro tak wielu osobom się spodobała, więc się rozczaruję. Sama nie wiem... :/
    Dwóch ostatnich nie czytałam, z pozycji drugiej to nawet o niej nie słyszałam i nie mam zamiaru czytać, ale książkę na pozycji pierwszej, dla ciebie najgorszej w 2016 roku, na moje nieszczęście mam zamiar przeczytać, bo jestem jej strasznie ciekawa, ale nie jest na liście moich priorytetów, także spokojnie :)

    Troszkę się rozpisałam, ale tak świetny post zasługiwał na tak pełny komentarz (nawet jak jest się bardzo śpiącym i nie do końca kontaktuje to co pisze XD)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że "Mimo moich win" można albo pokochać, albo znienawidzić. Może tobie się akuray spodoba :)
      Dziękuję bardzo za komentarz xx

      Usuń
  2. Ja natomiast bardzo lubię "Zanim się pojawiłeś" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie to jest piękne w książkach - każdemu podoba się co innego :D

      Usuń
  3. Ubiegłaś mnie! Miałam jutro zasiąść do pisania takiego postu ;) I z pewnością to zrobię, bo jakoś trzeba rok zakończyć, podsumować. Co do książek, to z powyższych czytałam jedynie Moyes i masz rację w kwestii jej moralności. Do tej pory nie zgadzam się z tym zakończeniem. Nie mniej jednak cała reszta przypadła mi do gustu.
    Na Lux patrzeć nie mogę. Czemu? Kurde, bo wszyscy nagle zaczęli to czytać i recenzować i zachwalać... A ja już po samym opisie uznałam że po moim trupie, nie czytam tego xD
    Kurczę, przecież czytałam Rywalki i całą resztę! (skleroza rzecz straszna, wierz mi :/) znaczy... Nie "całą". Ino 3 tomy. Więcej nie dałabym rady xD I zgadzam się z tobą. W sumie największym plusem tej serii są okładki, a to przykre :')
    A na recenzję Mimo moich win będę czekać ;) osobiście książka mnie odstrasza. Nie chciałabym żeby ta kobieta się tak na mnie patrzyła z półki. Fuj. A historia którą zapowiada książka... Mam przeczucie że to jest słabe i postanawiam zaufać mojej intuicji ;)
    Buziaki ;*
    Q.

    www.doinnego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim się pojawiłeś byłoby całkiem okay książką, gdyby nie to zakończenie. Rywalki zdecydowanie mają wspaniałe okładki, ale treść już nie jest taka piękna. A Mimo moich win bardzo ci odradzam. Czekam na twój post o najgorszych książkach. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ojej! Przerażona jestem miejscem pierwszym, gdyż strasznie chciałam przeczytać całą serię! Tyle dobrych opinii się przewinęło, jestem więc ciekawa Twojej recenzji ;)
    Co do "Zanim się pojawiłeś", nie uważam jej za aż tak tragiczną, ale każdy ma subiektywną opinię ;) Reszty nie znam, więc się nie wypowiem ;)
    Pozdrawiam :)
    Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo moich win naprawdę ogromnie mnie zirytowało, ale myślę, że może przeczytałam to w złym momencie, bo w końcu tyle osób chwali sobie tę książkę. Nie wiem, nie wiem.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Aż nie mogłam uwierzyć, że aż tak źle oceniłaś "Zanim się pojawiłeś"! Ja na początku nie byłam do niej przekonana, ale później z każdą kartką zakochiwałam się w tej historii mocniej i mocniej! Mnie całkowicie zachwyciła, ale też wstrząsnęła! :)
    Reszty książek nie czytałam, więc nie mogę się zbytnio wypowiedzieć!
    Ja właśnie na moim blogu wykonałam podobny ranking, ale z najlepszymi książkami!


    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! x
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/12/najlepsze-ksiazki-2016.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też zamierzam już niedługo dodać post o najlepszych książkach. Na pewno zajrzę na bloga. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Jedyną i Zanim się pojawiłeś akurat uwielbiam ♥ A reszty wg nie czytałam ;p

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tobie się te książki spodobały, ale jednak nie były dla mnie :D

      Usuń
  7. Miałam podobnie z "Mimo moich win". Może "nienawiść" to za mocne słowo, bo nie oceniłam tej książki na 1/10, ale delikatnie pisząc byłam niezadowolona z lektury. Czytając ją byłam ciągle wnerwiona i sfrustrowana. Może o to chodziło autorce, nie wiem, ale przez to nie czerpałam przyjemności z lektury. Olivia to najgorsze zło, jakie może być. Ta kobieta niemiłosiernie dobijała mnie swoim zachowaniem. Uważam, ze jej zakończenie było dobre i na tym ta seria powinna się skończyć.
    W "Zanim się pojawiłeś" autorka grała na uczuciach czytelnika i to zrobiło całą powieść. Dla mnie była to dobra książka, ale na pewno nie genialna. To wszystko kwestia gustu i osobistych przekonań.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie bardzo mnie ciekawi, co Fisher miała w głowie pisząc tę książkę. Bardzo chciałabym wiedzieć, jak ona ją interpretuje. :)

      Usuń