poniedziałek, 19 grudnia 2016

"Pojedynek" Marie Rutkoski



TYTUŁ: "Pojedynek"
AUTOR: Marie Rutkoski
WYDAWNICTWO: Feeria Young
CYKL: Niezwyciężona (tom 1)
DATA WYDANIA: 18 listopada 2015
ILOŚĆ STRON: 380
MOJA OCENA: 9/10


    Koniec roku oznacza czas podsumowań...ale to jeszcze nie tym razem. Dzisiaj mam dla Was ostatnią recenzję, która ukaże się na moim blogu w tym roku.  Do końca grudnia będę dodawać już tylko posty skoncentrowane na podsumowaniu tego mijającego roku.  Nie mogłoby się lepiej złożyć, że ostatnią recenzowaną książką w 2016 roku jest "Pojedynek" Marie Rutkoski. Oznacza to, że kończę ten ten rok pozytywnym akcentem, bo o "Pojedynku" mam do powiedzenia tylko same dobre rzeczy.


 "Nigdy nie mieli być razem. 17-letnia Kestrel, córka generała, prowadzi ekstrawaganckie życie i cieszy się wieloma przywilejami. Arin nie ma nic poza koszulą na grzbiecie. Kestrel jednak, pod wpływem impulsu, podejmuje decyzję, która nieodwołalnie związuje ich ze sobą. Chociaż oboje próbują z tym walczyć, nie mogą nic poradzić na to, że rodzi się między nimi miłość. W imię bycia razem muszą zdradzić swoich ludzi… a w imię lojalności krajowi muszą zdradzić siebie nawzajem.
„Pojedynek” to zajadłe pojedynki, tańce w sali balowej, podłe plotki, brudne sekrety, nieczyste gierki i dzika rewolta w nowym, okrutnym świecie. Gdy stawką jest wszystko, czy wolałabyś zachować głowę… czy stracić serce?"
*opis ze strony wydawnictwa Feeria Young

    Będąc wielką fanką zagranicznego Booktube'a, nie mogłam nie słyszeć o tej książce. Tak, wiele się o niej mówi. Niestety, ale opinie o niej były bardzo różne i to właśnie dlatego tak długo odkładałam przeczytanie tej książki. Nie popełniajcie mojego błędu. "Pojedynek" zdecydowanie warto przeczytać. Już od pierwszych zdań tej książki zostałam całkowicie wciągnięta w tę historię. Czytanie tej książki było dla mnie ogromną przyjemnością. Nie potrafię się doszukać ani jednej wady w niej.

    Książka ta opowiada historię młodej Valorianki Kestrel, która jest córką bogatego generała. Nie zaznała w życiu żadnych trosk. Ma wszystko, czego pragnie. Pewnego dnia trafia na targ niewolników, gdzie pod wpływem impulsu kupuje niewolnika, młodego Herrańczyka Arina. Valorianie i Herrańczycy z reguły się nienawidzą. Valorianie niegdyś zajęli ziemie Herranu i uczynili wszystkich jego mieszkańców niewolnikami lub ich zabili. Choć początkowo wydaje się, że Arin i Kestrel nie mogliby wymienić między sobą przynajmniej jednego miłego słowa, ich relacja stopniowo rozwija się w coś niezmiernie solidnego i potężnego. Jednak Herrańczycy nie zamierzają już dłużej służyć Valorianom. Chcą odzyskać to, co do nich należy. A kiedy dochodzi do walki, Kestrel i Arin stają po różnych stronach.

    Polityczny aspekt tej książki to jej ogromny plus. Dość nieprzyjemna sytuacja pomiędzy Herrańczykami a Valorianami wydaje się nie być niczym nowym w tym gatunku literackim - w każdej powieści fantastycznej można znaleźć spór pomiędzy państwami. Jednak w "Pojedynku" ten oklepany schemat nabiera ciekawego smaku. Autorka świetnie poradziła sobie z wykreowaniem sytuacji politycznej w obu krajach. Nie jest to płytka i bezsensowna walka o władzę. Intrygi i taktyki wojenne to mocne strony tej książki.

   
    Choć niewiele dowiadujemy się jeszcze o przedstawionym świecie, o tym jak doszło do wojny i jak wygląda życie wszystkich mieszkańców, pierwszy tom serii przedstawia nam bardzo inteligentnie zarysowany jego obraz. Sprawia to, że jeszcze bardziej chcę przeczytać drugą część, aby poznać ten świat pod każdym względem.

    Po opisie, dostarczonym nam przez wydawnictwo Feeria Young, można byłoby się spodziewać, że "Pojedynek" skupia się głównie na wątku miłosnym. Tak, jest to dość obszerny aspekt tej powieści. Jednak, co ważne, to nie jest minusem tej książki. Wątek miłosny nie był irytujący, a wręcz był bardzo miły w odbiorze. Arin i Kestrel mają głowę na karku, dlatego ich relacja jest dojrzała i brak w niej tych banalnych schematów, które niestety tak często występują w innych książkach z gatunku Young Adult. 

    Podobało mi się też to, jak główni bohaterowie pasowali do siebie pod względem artystycznym. To jak ważna była dla nich muzyka po prostu rozgrzewało moje serce.

    Koncepcja przekleństwa zwycięzcy jest naprawdę interesującym zamysłem. Nadała ona tej książce drugie dno. Można interpretować "przekleństwo zwycięzcy" na wiele sposobów. Wygrywasz, ale i przegrywasz zarazem. Skłania to czytelnika do myślenia. Odkładasz książkę na półkę, ale nadal rozmyślasz o jej przesłaniu - to chyba najbardziej kocham w czytaniu.

    Ciekawe jest w tej książce to, że pokazuje, że życie nie zawsze jest czarno-białe. Z jednej strony mamy Valorian, którzy chcą utrzymać władzę, a z drugiej Herrańczyków, którzy chcą odzyskać swoją ojczyznę. Do tej pory nie wiem, po której stronie jestem. Potrafię zrozumieć zarówno jednych, jak i drugich. To właśnie pokazywało, że przecież wojna nie zawsze toczy się pomiędzy dobrymi i złymi. Mogą to być dobrzy z dobrymi, źli ze złymi - człowiek z człowiekiem. Życie nie jest czarno-białe, a Marie Rutkoski bardzo umiejętnie dała mi to do zrozumienia i mam nadzieję, że tym, którzy mają już tę lekturę za sobą, też.

   "Pojedynek" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Marie Rutkoski, ale na pewno nie ostatnim. Książka jest dopracowana pod każdym względem, jednak zostawia chęć na jeszcze więcej. Historia zaciekawia od pierwszych stron, bohaterowie potrafią myśleć i kierować się rozumem. Jeśli szukacie książki, która da Wam coś od siebie, każe Wam pomyśleć, ale także rozgrzeje w środku rozkosznym wątkiem miłosnym - "Pojedynek" jest dla Was.

Smutną wiadomością jest to, że wydawnictwo Feeria Young zrezygnowało z wydania trzeciej części serii Niezwyciężona. Jeśli tak jak ja pragniesz przeczytać po polsku ostatni tom tej trylogii, koniecznie daj znać w komentarzu - szukamy chętnych do wsparcia naszej walki o wydanie "The winner's kiss" w Polsce. 


6 komentarzy:

  1. O, jak ja lubię czytać takie recenzje "Niezwyciężonej" :D
    Uwielbiam tę serię. Jest piękna, po prostu piękna. Mądra i wciągająca. I uwielbiam Kestrel oraz Arina, to świetnie wykreowani bohaterowie. Wątek miłosny - wspaniały!
    The Winner's Kiss już czytałam (jest genialny, chyba najlepszy z trylogii - jak możesz, Feerio), ale chętnie wesprę wszelkie próby wydania trzeciej części w Polsce. Poprzednie tomy czytałam po angielsku i po polsku, trzeci też chciałam sobie powtórzyć. Kiedyś podpisywałam jakąś petycję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria jest zdecydowanie warta uwagi!
      Jeśli tylko pojawią się jakieś dalsze informacje odnośnie naszej akcji, dam ci znać :)

      Usuń
  2. Uwielbiam tą serię :D W końcu cykl z intrygującą, szalenie wciągającą fabułą, z cudownym bohaterami, a wydawnictwo robi taka niemiłą niespodziankę :/ Przykre to...
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wydawnictwo przemyśli swoją decyzję jeszcze raz :D

      Usuń
  3. Zapowiada sie ciekawie :D Jak będę maiła okazję, na pewno przeczytam ♥

    zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń