czwartek, 1 września 2016

#TBR na pierwszą połowę września




No to mamy wrzesień. Dla niektórych jest to już miesiąc nauki, ale ja mam jeszcze trochę czasu tylko dla siebie.
Dodaję moją TBR List tylko na połowę września, ponieważ potem wyjeżdżam na studia, a więc przeprowadzka, różne sprawy do załatwienia, przygotowania itd., więc mogę nie mieć tyle czasu na czytanie.

Jak widać na załączonym powyżej obrazku, na ten miesiąc nie mam do przeczytania żadnych nowości.
A to wszystko dlatego, że postanowiłam w wakacje nadrobić wszystkie moje książkowe zaległości - a trochę ich mam.
  • "Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater 
  • "Cień i Kość" Leigh Bardugo
  • "Rebeliant" Marie Lu
  • "Jedyna" Kiera Cass
  • "Harry Potter i Czara Ognia"
  • "Jedwabnik" Robert Galbraith

Za "Wyścig śmierci" zabieram się tylko dlatego, że Maggie Stiefvater w końcu zyskała moją sympatię, gdy przeczytałam "Króla Kruków" i jestem bardzo ciekawa, jak poradziła sobie z książką, która nie jest częścią jakiejś serii.
O "Cień i Kość" słyszę za każdym razem, gdy jestem na amerykańskim Booktubie. Wszyscy od dawna mówią o tej książce i wszyscy ją kochają, więc chyba najwyższy czas ją przeczytać.
Do "Rebeliant" Marie Lu podchodzę trochę sceptycznie, ponieważ próbowałam przeczytać jej kolejną serię "Malfetto. Mroczne piętno" i zrezygnowałam po 80 stronach. Może cykl "Legenda" będzie lepszy, w końcu tyle osób o nim mówi.
Naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego chcę przeczytać "Jedyną" Kiery Cass. Ogromnie nie lubię tej serii. Dostałam pierwszą część parę lat temu na urodziny, jednak czytanie jej było wielką męczarnią. Sięgnęłam po drugą cześć, żeby sprawdzić, czy jest jakaś poprawa.
Nie było żadnej poprawy.
Może było nawet gorzej.
Nie wiem, jakim cudem, ale jakoś tak wyszło, że naprawdę ciekawi mnie, jak to się wszystko skończy, chociaż czytanie tych książek sprawia mi fizyczny ból.
W każde wakacje robię sobie maraton Harry'ego Pottera. Jednak w tym roku nie miałam zbytnio czasu na czytanie książek, które już kiedyś czytałam, dlatego tak późno zabieram się za czwartą część serii.
"Jedwabnik" czeka na mojej półce już naprawdę długo i myślę, że to już ten czas, aby go przeczytać. Szczególnie, że "Żniwa zła" są już w księgarniach od jakiegoś czasu.

A więc oto wszystkie książki, jakie będę czytać przez najbliższe dwa tygodnie.
Myślę, że w połowie września dodam kolejną TBR List na pozostałą część miesiąca.
Zobaczymy, ile z powyższych książek uda mi się przeczytać, a ile zastąpię innymi, które zakupię w tym miesiącu :D

Jakie są wasze plany książkowe na ten miesiąc? :)

19 komentarzy:

  1. Też postanowiłam przeczytać HP w wakacje i jestem obecnie o tom przed Tobą :) Rywalki mają piękne okładki, ale o treści książek słyszę coraz gorsze rzeczy, więc raczej po nie nie sięgnę. Przypomniałaś mi o trylogii Rowling , już od dawna miałam po nią sięgnąć. Nie wiem jednak czy będzie to miało miejsce we wrześniu, bo jakoś ostatnio sama nie wiem co chcę przeczytać.

    Pozdrawiam, szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie - Rywalki mają wspaniałe okładki, jednak treść im ani trochę nie dorównuje. Co do trylogii Rowling, słyszałam, że ma być więcej części książek o Cormoranie, więc chyba dostaniemy całkiem niezłą serię. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się! Jest niesamowita. Wyścig śmierci jest teraz jedną z moich ulubionych książek:)

      Usuń
  3. "Cień i kość" - lubię, ale... Nie wszystko mi się w tej serii podoba.
    Za to ja właśnie z "Rebeliantem" próbowałam i, podobnie jak Ty "Malfetto", zostawiłam najwyżej po 100 stronach, bo jakoś nie podeszło. Może Tobie się jednak spodoba ;)
    Przeczytałam całą podstawową trylogię Cass, chociaż też uważałam, że jest zła. Raczej nie będzie dużej poprawy, choć... "Elita" była chyba najgorsza. Dalej już nie czytam. "Następczyni"? Nie, nie, nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Rebeliant też mi się nie spodoba. Coś jest w książkach Marie Lu takiego, co całkowicie mi nie podchodzi, ale nie wiem, co to jest.
      Przeczytałam 100 stron Jedynej jak dotąd i czuję się już tak wymęczona tą książką, że chyba muszę ją porzucić. Nie mam czasu na czytanie książek, które mi się nie podobają xD

      Usuń
  4. Też o serii Grisza dużo słyszałam na amerykańskim booktubie. Najlepsze jest to, że tak strasznie chciałam ją przeczytać, kiedy jej jeszcze nie było w Polsce, a później wyszła, a ja to przegapiłam - przez te okładki, które strasznie się różnią od oryginalnych i nie skojarzyłam ;) Teraz mój entuzjazm troszeczkę przygasł, ale zapewne kiedyś sięgnę po pierwszy tom, bo i tak jestem ciekawa o co tyle krzyku ;) "Jedwabnik" mam na liście książek do wypożyczenia z biblioteki, ale coś nie mogę jej dorwać, bo ciągle jest wypożyczona :)
    Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przez te okładki tak późno zabieram się za "Cień i kość". Przechodziłam koło tej książki milion razy w księgarni i nigdy nie skojarzyłam, że to właśnie ta książka, o której tak wszyscy na booktubie mówią. I do tego okładka wcale nie jest ładna. Ah, ci polscy wydawcy.
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Też robiłam w wakacje powtórkę Harrego Pottera ale skończyłam po Zakonie Feniksa. Jakoś mi się odechciało. A co do "Jedynej" to na niej właśnie zakończyłam przygodę z Kierą Cass, byłam zadowolona, podobało mi się i niewiele znam osób, których to nie chwyciło...

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo moich znajomych bardzo polecało mi tę serię, wiele osób ją kocha. Chyba właśnie jestem jedną z bardzo niewielu osób, którym nie podobała się seria "Rywalki". :D

      Usuń
  6. Ambitne plany, tyle tytułów! Życzę powodzenia i przyjemności z czytania :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I ten Harry Potter! Nic nie wygląda lepiej na zdjęciu niż on ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Będę trzymała kciuki za Twoje plany, bo mi osobiście opornie idzie ich realizowanie. Jednak w tym miesiącu planuję się zawziąć i w końcu skończyć stos z wyzwania Kiedyś przeczytam, bo zostały mi 3 książki z 12 :D. Cień i kość gorąco polecam, pokochałam autorkę za to, jak połączyła fantastykę z motywami opartymi na wschodnich kulturach, choć nie obyło się tu bez drobnych schematów, zwłaszcza w kwestii romansów, ale na to spokojnie można przymknąć oko ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w każdej książce są jakieś schematy. Tak już jest i jakoś się z tym pogodziłam i nie przeszkadza mi to tak bardzo.
      Ja też trzymam za ciebie kciuki! :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń