czwartek, 8 września 2016

RULER OF BOOKS TAG!



Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym tagiem na tym blogu. Widuję ten tag bardzo często na booktubie i stwierdziłam, że najwyższy czas go zrobić. Wiem, że takie tagi nie wnoszą wiele nowego, ale czasem przerwa od tych ciągłych recenzji może wyjść nam na dobre :D

Tag został oryginalnie stworzony przez Ariel Bissett



If you were the Ruler of Books…



1. What book would you make everyone read? 



‘I don’t know how I could’ve been so ignorant about myself… so… so stupid. And you know what I’m talking about, don’t you? You knew before I did.’

Dla mnie jest to zdecydowanie "Pokuta" Iana McEwana. Słowa nie potrafią opisać mojej miłości do tej książki. Jest wspaniała pod każdym możliwym aspektem. Nie tylko przedstawia przepiękną historię miłosną na tle historycznym, ale także więzy rodzinne, a przede wszystkim ogromne konsekwencje naszych czynów - nawet tych popełnionych w dzieciństwie. Dla mnie "Pokuta" jest arcydziełem współczesnej literatury i zdecydowanie chciałabym sprawić, by wszyscy ją przeczytali. 


2. What would you abolish in book construction?



"…because things change, and friends leave, and life doesn’t stop for anybody."


To jedyne pytanie, na które nie mam odpowiedzi. Chyba że można zaliczyć do tego to, gdy zagraniczne tytuły książek są tłumaczone całkowicie inaczej, przez co tracą swój oryginalny sens. Wiem, że czasem jest trudno wiernie przetłumaczyć dany tytuł, jednak czasami polskie tytuły są całkiem z kosmosu. Moim ulubionym przykładem tego jest "Perks of being a Wallflower", które zostało przetłumaczone na "Charlie". Oh, kocham to.


3. What author would you commission to write you any book?




"Do not accept an evil you can change."

Moją pierwszą myślą zawsze była J.K. Rowling, jednak po "Cursed Child" nie chcę już nic nowego z uniwersum Harry'ego Pottera. Dobrze jest tak, jak jest. A "Cursed Child" to jakaś okropna pomyłka. 
Teraz więc moją odpowiedzią jest E. Lockhart. Chciałabym powiedzieć Maggie Stiefvater lub Cassandra Clare, ale one moją już wiele swoich książek wydanych, a Lockhart zaledwie cztery (jeśli mam dobre informacje xd). "Byliśmy łgarzami" jest, jak dla mnie, jedną z najlepiej napisanych książek pod słońcem i chcę wiedzieć, czy było to szczęście, czy faktycznie E.Lockhart ma wielki talent.


4. What book would you demote to the library basement to make room for new books?




Niestety, takich książek posiadam wiele. Z tych, które teraz przychodzą mi do głowy, najbardziej chciałabym się pozbyć 
"Siła trucizny" Maria V. Snyder - największe rozczarowanie czytelnicze mojego życia.
"Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes - nie chcę nawet patrzeć na tę książkę na mojej półce. Nie mogę znieść moralnie książek, które niosą złe przesłanie.
"Akademia Wampirów" Richelle Mead - niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego ludzie lubią tę serię, bo ja nie rozumiem ani trochę.
"Rywalki" Kiera Cass - to samo, co do Akademii Wampirów: DLACZEGO?
"Eleanora i Park" Rainbow Rowell - chyba nigdy nie zrozumiem fenomenu Rowell.


5. What cover artist would you commission to make a mural?



“Sometimes, when I have to do something I don’t want to do, I pretend I’m a character from a book. It’s easier to know what they would do.”


Nie wiem, czy to tylko dlatego, że "Diabelskie maszyny" to moja najukochańsza trylogia, ale projektant nowych okładek tej serii wygrywa wszystko. Wiem, że to tylko zdjęcia postaci na tle Londynu, ale są naprawdę przepiękne i idealnie oddają klimat książek.


6. What characters face would you put on a coin?




"I face death in the hope that when you meet your match you will be mortal once more."

Zbyt wiele postaci zasługuje na to, by ich twarz zdobiła monety, jednak kogoś trzeba wybrać. Myślę, że najlepszym wyborem jest Regulus Black z serii "Harry Potter". Jest to chyba najbardziej niedoceniana postać na całym świecie! Zasługuje na wszelkie wyróżnienia, ponieważ był nie tylko odważny, ale także sprawiedliwy i pełny miłości dla istot, które cały świat uważał za niegodne życia. Doceniajmy Regulusa!


7. What book would you award the “Ruler of Books” 2016 Prize to?




Gdybym wybierała między książkami wydanymi nie tylko w 2016, na sto była by to "Pokuta". Wezmę pod uwagę jednak tylko te z 2016 roku. Mam trzy propozycje, jednak nie potrafię wybrać tej jednej jedynej książki. Nominuję więc trzy najlepsze książki 2016 roku według mnie, a sami powiedzcie mi, która według was jest tą jedyną.

"Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas
"Pani noc" Cassandra Clare
"Ugly love" Colleen Hoover




Osobiście nie zostałam nominowana do zrobienia tego tagu, więc jeśli ktokolwiek ma ochotę go zrobić to bardzo zapraszam! :)





14 komentarzy:

  1. "Zanim się pojawiłeś" książka skradła serca czytelniczek, a mojego nie skradła! "Ugly love" oj tak ta książka skradła moją czytelnicza duszę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ugly love jest wspaniałe :)

      Usuń
    2. Yyyy pozwolę sobie się nie zgodzić ;)

      Usuń
    3. Tak, wiem - dużo typowego erotyka. Jednak ta książka ma coś w sobie i może jest to takie moje guilty pleasure, ale bardzo lubię tę książkę. No nic, każdy ma inny gust :)

      Usuń
  2. Oh, Diabelskie maszyny, Pani Noc, Ugly love, Zanim się pojawiłeś, Akademia Wampirów, Rywalki - same smakowitości. Szkoda, że trzy ostatnie nie przypadły ci do gustu. Nawet nie umiem Ci powiedzieć, dlaczego je lubię. Po prostu tak jest. Bez pamięci zakochałam się w Adrianie Iwaszkowie...

    Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award. Byłoby mi bardzo miło, gdybyś odpowiedziała na pytania, które znajdziesz tutaj, ale do niczego nie zmuszam.

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. "Cursed Child" to według mnie bezsensowna kontynuacja... Wolałabym, by HP miał siedem tomów i by na zawsze pozostał w nim zamknięty tej bajkowy czar z dzieciństwa. :D
    "Diabelskie maszyny" są najlepszym dziełem Cassie! :D Również je lubię!

    Na Twojego bloga wpadłam całkiem przypadkiem, ale nie zamierzam wypadać! Uwielbiam blogi, które mają mniej obserwatorów. Zwykle prowadzą je rzetelniejsi blogerzy i są bardziej pomysłowi! :D
    Także wielkie ukłony w Twoją stronę! Dodaję do obserwowanych, postaram się wpadać jak najczęściej! :))

    Ściskam,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie ze wszystkim! :)
      Dziękuję bardzo, mam nadzieję, że cię nie zawiodę :D

      Usuń
  4. To wydanie "Diabelskich maszyn" jest tak piękne, że kupiłam je nawet bez znajomości "Darów anioła" :D
    I och, nie lubisz "E&P" i "Zanim się pojawiłeś"? :( Ja tę drugą kupiłam nawet w oryginale :D

    Pozdrawiam cieplutko,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diabelskie maszyny są cholernie dobrą trylogią, więc był to dobry zakup!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Odkąd przeczytałam zdanie o książce Jojo Moyes zżera mnie ciekawość dlaczego uważasz, że "Zanim się pojawiłeś" niesie ze sobą złe przesłanie?

    Pozdrawiam,
    czytaniamania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie nie mam żadnych zarzutów do tej książki - tak, była dobrze napisana itd. i gdyby nie to zakończenie książka bardzo by mi się podobała. A co nie podoba mi się w tym zakończeniu? To, że niesie właśnie to złe przesłanie, które mówi, że jeśli jesteś niepełnosprawny to twoje życie nic nie znaczy i jedyna rzecz, jaka ci pozostaje to zabicie się. Will miał wspaniałą opiekę medyczną, miał dbających o niego rodziców i kobietę, którą kochał. Jednak Will i tak wybrał samobójstwo, co unieważnia znaczenie tych wszystkich wartości, które wymieniłam wyżej.
      Niestety tak odebrałam tę powieść. Może przeczytałam to w złym momencie mojego życia, jednak nadal czuję to złe wrażenie, myśląc o zakończeniu tej książki.
      Mam nadzieję, że wytłumaczyłam mój punkt widzenia i oby nikt nie wziął do siebie mojej opinii - nie chciałabym nikogo nią urazić. :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Ja mam mieszane uczucia do "Zanim się pojawiłeś". (UWAGA! Teraz będą spoilery). Z jednej strony nie jest ona typowym romansem z happy endem, co mi się podoba. Gdyby Will zmienił zdanie i postanowił żyć byłoby to piękne, ale cóż, trochę banalne. Jednak, wybierając samobójstwo stwierdził on poniekąd, że rzeczy fizyczne są ważniejsze od wartości takich jak miłość. (KONIEC SPOILERÓW). Oglądałam tylko film, ale historia, którą w nim poznałam mi wystarczy.
    Nie widziałam jeszcze tego tagu w blogosferze (a przynajmniej tak mi się wydaje), fajnie Ci wyszedł :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie ktoś, kto podziela moje zdanie o Zanim się pojawiłeś! Myślę dokładnie tak samo. Pozdrawiam :)

      Usuń