wtorek, 1 sierpnia 2017

Czytelnicze podsumowanie lipca!



Co przeczytałam w lipcu:

  • "A Court of Wings and Ruin" Sarah J. Maas 10/10
  • "Lola i chłopak z sąsiedztwa" Stephanie Perkins 6/10
  • "Do wszystkich chłopców, których kochałam" Jenny Han 8/10
  • "Tego lata stałam się piękna" Jenny Han 5/10
  • "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" Leslye Walton 9/10
  • "Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater (re-read) 10/10
  • "Mechaniczny anioł" Cassandra Clare (re-read) 10/10
  • "Mechaniczny książe" Cassandra Clare (re-read) 10/10
  • "Mechaniczna księżniczka" Cassandra Clare (re-read) 10/10



Najlepsza książka tego miesiąca:

   W lipcu w końcu miałam czas, żeby nie tylko przeczytać nieco więcej książek niż zwykle, ale również, żeby nareszcie wrócić do paru moich ulubionych książek. Było by niesprawiedliwie mówić, że najlepszymi książkami, jakie przeczytałam w lipcu, są te, które ponownie przeczytałam, bo są moimi ulubionymi. Dlatego najlepszą książką tego miesiąca jest "A Court of Wings and Ruin" Sarah J. Maas. Jest to dość oczywisty wybór, ponieważ trylogia (tak, wiem, że będzie więcej książek w tej serii, ale już o innych bohaterach, więc "trylogia" :D) "Dwór cierni i róż" jest jedną z moich absolutnie ulubionych. Chociaż muszę przyznać, że nic nie potrafi przebić wspaniałości drugiego tomu, jakim jest "Dwór mgieł i furii", to jednak ostatnia część jest idealnym podsumowaniem historii, a możliwość ponownego czytania o moich ukochanych bohaterach była czystą przyjemnością.

Największe zaskoczenie tego miesiąca:

   Nie potrafię nic na to poradzić, ale czasem, zabierając się za jakąś książkę, mam takie wewnętrzne przekonanie, że mi się na pewno nie spodoba. Czytam pierwsze strony książki i tylko doszukuję się potwierdzenia tego, że jest to zła książka, zamiast dać jej szansę. Tak było z "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender". Dlaczego byłam tak uprzedzona do tej książki? Okładka jest nieziemska. Ilość stron ani trochę nie przytłacza. Słyszałam o niej nie raz. 
Jednak moje uprzedzenia nie miały szans w obliczu tej książki. Jest po prostu niesamowita! Chociaż magiczny realizm nigdy nie był moim ulubionym gatunkiem, teraz mam ochotę przeczytać nieco więcej książek tego typu. Głównym tematem tej książki jest miłość, jednak nie bądźcie tym zniechęceni! Cała książka obraca się wokół motto "Miłość czyni nas takimi głupcami", a Leslye Walton idealnie poradziła sobie z obrazowaniem tej myśli poprzez losy swoich bohaterów. Gorąco polecam!

Najgorsza książka tego miesiąca:

  Jest lato - idealny czas na przeczytanie czegoś lekkiego. Miałam nadzieję, że właśnie taką książką będzie dla mnie "Tego lata stałam się piękna" Jenny Han. Kilka dni wcześnie przed sięgnięciem po tę książkę, przeczytałam "Do wszystkich chłopców, których kochałam" tej samej autorki i była to niesamowicie przyjemna książka. Jednak debiutancka, z tego co wiem, książka tej autorki zawiodła mnie całkowicie. Tak, była lekka. Może jej problemem jest to, że była właśnie za lekka. Czytając ją, czułam jakbym pływała po powierzchni wody, nie mogąc zanurzyć się głębiej. To było tak, jakby autorka nawet nie dopuszczała mnie do swoich bohaterów. Ostatecznie książka okazała się bardzo płytka - bez żadnej głębi, do której można byłoby się dostać.



Teraz czytam:

   Za "Cyrk Nocy" zabieram się już drugi raz. Miałam wielkie oczekiwania względem tej książki, a ponieważ nie zachwyciła mnie od pierwszych stron, jakoś straciłam zainteresowanie. Jednak nadal chcę ją przeczytać, dlatego daję jej kolejną szansę. 













Jak wyglądał Wasz lipiec? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz