środa, 17 maja 2017

"Imperium burz" Sarah J. Maas


 

"Droga do tronu Terrasenu dopiero się rozpoczęła. I choć młoda królowa z każdym dniem coraz lepiej poznaje potęgę swojej magii, to wie, że nie wygra wojny z Erawanem w pojedynkę. Nadszedł czas szukania sojuszników. Kto odpowie na jej wezwanie? I jaką cenę będzie skłonna zapłacić za zwycięstwo z siłami ciemności?"




TYTUŁ: "IMPERIUM BURZ"
AUTOR: SARAH J. MAAS
CYKL: "SZKLANY TRON (tom 5)"
WYDAWNICTWO: UROBOROS
DATA WYDANIA:  26 KWIETNIA 2017
LICZBA STRON: 864
MOJA OCENA: 9/10

 
    Dzisiaj będzie bardzo chaotycznie. Dlaczego? "Imperium burz" wprowadziło tak wielki mętlik w mojej głowie, że nie jestem w stanie skonstruować sensowną recenzję. Jest to najlepsza część serii! Nie spodziewałam się pokochać ją tak bardzo. Myśląc o niej, przychodzi mi do głowy milion przemyśleń i wszelkie próby uporządkowania ich są skazane na porażkę. :D
    
     Nie ma sensu rozwodzić się nad stylem pisania Maas i jej sposobem kreacji świata - to już wszyscy zdążyliśmy dobrze poznać i, jak zawsze u niej to bywa, wszystko jest idealne. Czyta się tę książkę niesamowicie lekko pomimo tego, że jest naprawdę ogromna. Historia wciąga absolutnie od pierwszej do ostatniej strony, nadal pozostawiając nas ze smakiem na więcej. 

Jest to już 5 część serii, jednak nie pozostawia po sobie wrażenia, że autorka ciągnie już tę historię za długo. Akcja przyśpiesza jeszcze bardziej niż dotychczas. Każdy z naszych ukochanych bohaterów dostaje bardziej rozwinięty wątek, za co jestem ogromnie wdzięczna. "Imperium burz" to ten typ książki, w której to właśnie bohaterowie są jej największym atutem. Tyle wspaniałych postaci, a ja kocham ich wszystkich. Nie było w tej książce takiego wątku, który by mnie nie interesował, co było moim wielkim problem z poprzednimi częściami, bo nie ciekawiła mnie większość historii, a niektóre rozdziały nawet musiałam ominąć, żeby jakoś przebrnąć przez książkę. Nie było tak w przypadku 5 tomu. Maas przeszła samą siebie.
    
    To, że jestem uzależniona od Booktube'a to nie tajemnica dla osób czytających mojego bloga od jakiegoś czasu. Krótko po premierze "Imperium burz" w Ameryce, Booktube zawrzał od negatywnych opinii na temat 5 części serii Szklany tron. Głównym powodem tej niechęci było to, że Chaol...nie pojawia się w tej części ani na chwilę, a dla mnie była to dobra przerwa od jego postaci, ponieważ miałam pewne problemy z nim i po takiej przerwie, gdy wróci w ostatniej części, będę gotowa przyjąć go z otwartymi ramionami.
     
    Ta część zdecydowanie nie jest dla młodszych czytelników - mamy tutaj dość sporą liczbę scen erotycznych jak na tę serię, ponieważ w poprzednich częściach nie było takowych praktycznie wcale.
     
    Po tej książce mam tak wiele oczekiwań i nadziei względem kolejnej części. Chciałabym, żeby książka o Chaolu i ostatnia część serii Szklany tron dorównała świetności "Imperium burz", ponieważ ta książka była po prostu wspaniała! Mam nadzieję na rozwinięcie wątku Aediona z jego ojcem. Pragnę więcej od Lorcana i Elide, chociaż przeraża mnie w jakim kierunku może pójść ich relacja. Dorian nareszcie zaczyna się czuć jak król i w końcu jest gotowy podjąć walkę o lepszy świat dla swojego królestwa i jestem tak cholernie szczęśliwa z tego powodu. Jednym słowem nie mogę doczekać się kolejnej części, która jest skazana na bycie niesamowitą i CHCĘ JĄ JUŻ!
    
    Jedyny mój problem z tą książką i jedyny powód dlaczego dałam "Imperium burz" 9 gwiazdek, a nie 10 jest to, że Aelin jest kreowana w niej na medium. Wszystkie wydarzenia przewidziała już o wiele wcześniej i wszystko zaplanowała idealnie zawczasu, nie mówiąc o tym nikomu, o dziwo. Nie mam problemu z rozwojem wydarzeń, jednak trudno mi uwierzyć, że Aelin faktycznie była w stanie przewidzieć to wszystko. Za to ta książka dostaje ode mnie jedyny, ale bardzo duży minus.
    
    Fani serii "Szklany tron" nie zawiodą się kolejną książką o drodze Aelin do władzy. Anty-fani właśnie dzięki tej książce mogliby się w końcu przekonać do tej historii. Warto dać szansę "Imperium burz", zaufajcie mi.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu:
  

4 komentarze:

  1. Jestem w trakcie czytania trzeciej części i sama nie wiem co mam myśleć o tej serii. Z jednej strony bardzo dobrze czyta mi się książki tej autorki (szybko i lekko), ale czasami stylistyka zdań mi nie odpowiada. Co do postaci - każdy z bohaterów wzbudza we mnie jakieś emocję. Niestety (zaspojlerowałam sobie), że w piątej części nie będzie mojego Chaola (jak to przeczytałam to zrobiłam oczy, jak pięć złoty) - bo jak to?
    Dzięki temu chcę jak najszybciej dotrzeć do piątej części by dowiedzieć się co do cholerki się stało?!

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie też mnie cieszy to, że w tej części nie będzie Chaola. W 4 tomie trochę działał mi na nerwy. "Imperium burz" czeka w kolejce na przeczytanie - mam nadzieję, że w czerwcu się to uda :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju! To już kolejna książka z cyklu szklany tron, a ja nawet pierwszej nie przeczytałam. Choć korci, bo dwory były cudowne! <3 A szklany mam na półce tak więc... xD
    Aż nie wiem co jeszcze napisać, bo nie czytałam właśnie tych książek więc ciężko mi się do czegoś odnieść, a nie lubię zostawiać krótkich komentarzy :/
    Tak więc powiem jeszcze tylko, że mam nadzieję iż w tych książkach tak samo jak w dworach zapoznam kilku fajnych panów B) <3
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chwilowo jestem po drugim tomie serii i planuję się wkrótce zabrac za kolejne.Bardzo się wciągnęłam w tę historię :) Miłej niedzieli ♥

    OdpowiedzUsuń