środa, 12 października 2016

"Obsesja" Jennifer L. Armentrout



TYTUŁ: "Obsesja"
AUTOR: Jennifer L. Armentrout
WYDAWNICTWO: Filia
ILOŚĆ STRON: 392
MOJA OCENA: 7/10

  Jesień...Ciągły deszcz i zero chęci do wychodzenia z domu potrafią skłonić człowieka do napisania posta. A więc napisałam recenzję książki, którą przeczytałam już jakiś czas temu, ale nadal czuję, że mam o niej trochę do powiedzenia.
  "Obsesja" Jennifer L. Armentrout jest zdecydowanie gratką dla fanów serii "Lux". Możliwość lepszego poznania świata swojej ukochanej serii z innej perspektywy jest ogromną przyjemnością (ile bym dała, żeby powstały książki o erze Huncwotów z Hogwartu!). Niestety było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Armentrout. Nie czytałam nigdy wcześniej żadnych jej książek, więc czytanie "Obsesji" nie było dla mnie czymś w rodzaju powrotu na stare śmieci. Zdaję sobie sprawę, że gdybym wcześniej sięgnęła po serię "Lux", pokochałabym tę książkę o wiele mocniej. Mimo tego, że świat Arumian i Luksjan jest mi niezbyt dobrze znany, to i tak czytanie tej książki było dla mnie przyjemnością.

  
"Hunter to bezlitosny zabójca. Ministerstwo Obrony trzyma go w garści, co nie jest do końca złe, ponieważ zabija złych gości. W większości przypadków lubi swoją robotę.
Do czasu, kiedy trafia mu się zlecenie, jakiego do tej pory nie miał - chronić.
Serena Cross nie uwierzyła swojej przyjaciółce, że widziała, jak syn potężnego senatora zmienia się w coś... nieludzkiego. Kto by uwierzył?
Ale kiedy staje się świadkiem morderstwa, dokonanego przez obcego, zostaje równocześnie wciągnięta do świata, w którym się morduje by zachować jego sekrety.
Hunter wkrótce złamie wszystkie zasady według których żył, przeciwstawi się swoim mocodawcom, tylko po to by była bezpieczna.
Ale czy to obcy i rząd są największym zagrożeniem?
A może to on sam?"

  Jest to zdecydowanie bardzo ciekawa, przyjemna i nawet dość mroczna książka. Ale mam pewien dylemat, kiedy myślę o niej. Tak, podobała mi się ta książka, dlatego jestem zdecydowana dać jej 7/10 (według mojego systemu oceniania jest to bardzo dobra ocena), jednak myśląc o niej, potrafię wymieniać tylko wady tej książki. 
  Największą wadą tej książki jest to, że seks całkowicie przyćmiewa fabułę książki, która swoją drogą nie jest jakoś specjalnie oryginalna. Nie znajdziemy tutaj zbyt wiele akcji. Cała książka skupia się na związku między Hunterem i Sereną, a jedyny moment, w którym się coś dzieje to punkt kulminacyjny książki. 
  Serena Cross nie zdobyła mojej sympatii. Tak, jej postać zmienia się. Nie jest tą samą osobą, którą była na początku książki, a to wielki plus, gdy główni boahterowie przechodzą przez tak zwany character development. Ta dziewczyna jednak zawsze robiła wszystko na odwrót, nikogo nie słuchała, była irytująca. Czasami naprawdę miałam ochotę ją udusić lub powiedzieć, żeby po prostu siedziała na tyłku.
  Hunter...Zazwyczaj dla takich postaci, jak on, przepadam całkowicie. Tak nie było w tym przypadku. Hunter jest bogiem seksu, jednak był zbyt rządzicielski bym mogła go polubić. Nie lubię czytać o takich toksycznych związkach, w których zdanie kobiety nie ma żadnego znaczenia, a facet nią pomiata. Tak, ktoś musiał zapanować nad Sereną, jednak nadal - nieładnie, Hunter. Główny bohater także przeszedł wewnętrzną przemianę - pod koniec książki był bardziej ludzki. Niestety, ja nie poczułam nic względem tego niego.
  Dopatrzyłam się także pewnych luk w fabule. Zostały przedstawione pewne wątki, które później nie zostały wykorzystane i rozwinięte, ale myślę, że gdybym była zaznajomiona z serią "Lux" pewnie to nie było by dla mnie problemem. (Tak, wiem że Daemon pojawia się w tej książce, chociaż nawet go nie znam :D)
  Myślę, że gdyby fabuła została trochę bardziej wzbogacona o akcję i elementy zaskoczenia, a sceny erotyczne zostały skrócone lub nie zawsze opisywane z każdym szczegółem to książka ta byłaby naprawdę mocną pozycją w młodzieżowej literaturze.
Ale okładka jest przepiękna, zgodzicie się?
  Pewnie myślicie, że skoro tyle rzeczy przeszkadzało mi w tej książce, to powinna mi się nie podobać. Też tak myślę. Ale w jakoś dziwnie pokrętny sposób, książka ta bardzo mi się spodobała i sądzę, że po przeczytaniu serii "Lux" mogę sięgnąć po nią jeszcze raz.

Czytaliście już serię Lux?  :)



8 komentarzy:

  1. czytałam! choć ta historia jest nieco słabsza od przygód Daemona to i tak czytało się lekko i szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie takie mam odczucia - lekka i szybka do przeczytania książka:)

      Usuń
  2. Hahahha, mnie jesień DEmotywuje do napisania czegokolwiek :D
    Czytałam całą serię, ale O RANY, jak ja się zawiodłam! To było słabe i na siłę przeciągane, brrr!

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak dam szansę serii Lux, bo jednak wiele dobrego o niej słyszałam xD
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ja uwielbiam serię Lux i jak dla mnie każdy kolejny tom jest lepszy od poprzedniego, chociaż nie miałam jeszcze okazji czytać ostatniej części. Dla mnie książki Jennifer L. Armentrout są uzależniające, więc bardzo chętnie sięgnę po Obsesję mimo jej wad, chociaż będę pamiętała o tym, że poziomem nie będzie dorównywała moim ulubionym książkom tej autorki.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób ma takie samo zdanie jak ty o Armentrout. I właśnie dlatego chcę jak najszybciej sięgnąć po Obsydian :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Czytałam tylko pierwszy tom z serii Lux, czyli Obsydian i szczerze mówiąc to trochę się zawiodłam. Spodziewałam się wielkiego wow!, a dostałam odgrzewanego kotleta, bo przysięgam, że gdzieś już czytałam taką (lub podobną) historię. Jak na razie nie ciągnie mnie do kolejnych tomów Lux, ani do innych książek tej autorki.
    Pozdrowionka!
    P.S: Dodaję do obserwowanych, bo podoba mi się u ciebie. ;)

    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/2016/10/tydzien-z-hp-1-harry-potter-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już mam Obsydian w swoim posiadaniu, więc mam nadzieję jak najszybciej sama wyrobić sobie o tym opinię. :D

    OdpowiedzUsuń